Neverhood

*UWAGA, SPOILER (mały bo mały, ale jednak)*

W pewnym momencie Klayman trafia do korytarza, na którego ścianach wypisana jest historia całego świata Neverhood, pod którą ciągnie się linia, za którą nasz bohater powinien podążać. Długość tego korytarza to – uwaga – 38 szerokości ekranu. Po 10 ekranach człowiek zaczyna się irytować. Po 20 – porządnie złościć. Około 30 ekranu zaczynają się fantazje z twórcami gry i czymś długim i ostrym w rolach głównych. I wreszcie dochodzimy do końca. I znajdujemy tam zakończenie długaśnej linii w postaci strzałki wycelowanej w pojedynczą cegiełkę, którą mamy podnieść. Mnie osobiście tak to rozbroiło, że z miejsca przebaczyłem zespołowi TenNapela wszystkie grzechy…

*KONIEC SPOILERA*

Na zakończenie warto zwrócić uwagę na sposób, w jaki The Neverhood został wydany. Otwierając klasyczne, prostokątne pudełko na płytę CD odkrywamy, że to, co braliśmy za zwykłą grafikę zdobiącą jego front, jest w rzeczywistości całą książeczką. Skojarzenia z wydawnictwami muzycznymi prawidłowe – tu też mamy sporo ładnych grafik promocyjnych, zdjęć ekipy i koncepcyjnych szkiców, a ponadto listę płac, instrukcję obsługi i kilka drobnych dowcipów. Wszystko w szalonym, jajcarskim stylu charakterystycznym dla całej produkcji. Tego typu niespodziewanych dobrodziejstw jest zresztą więcej – w głównym menu gry znaleźć można cały filmik dokumentalny dotyczący jej powstawania. Czemu w dzisiejszych czasach nie stanowi to standardu?

Zresztą cały The Neverhood powinien być wyznacznikiem standardów w dziedzinie gier wideo. Dzieło garstki ludzi z wizją i pasją, po ponad dekadzie imponuje pomysłowością, wykonaniem i klimatem. Ciekawe, ile bestsellerów ostatnich lat będzie się mogło pochwalić tym samym? A ja mogę zagwarantować, że jeszcze nasze dzieci śmiać się będą do rozpuku, oglądając Klaymana zwiewającego przed zielonym potworem.

[Komentarz Parqu:] Dzięki temu tekstowi przypomniałem sobie o tej grze i nie wiedziałem jaki skarb trzymam w domu. Ten schizowy klimat (a raczej niepokojący) po prostu wciągał do gry, teraz sobie obiecam, że przejdę tą grę (właśnie ten fragment z tym korytarzem mnie zdenerwował i przez to gra poszła z dysku). Tylko pogratulować twórcom kreatywności, 3 tony gliny by stworzyć grę która waży ponad 5 megabajtów.