Overkill vs Umbrella Chronicles

Przyczepiłbym się, że lokacje są nieco mniejsze niż w oryginałach, ale to tylko głupi szczegół. Poza tym całość dopełnia fajna muzyka. Szczerze powiem, że nie jestem specem w tej dziedzinie, ale na tym polu nie ma wygranej. I tu i tu jest dobrze i pasuje do klimatu gry. UC ma powolne klimatyczne kawałki, natomiast Overkill to (znowu się powtórzę) takie nagrania do starych filmów. Jest po prostu dobrze.

Powiedziałbym, że UC powinni wybrać fani Residenta, ale sam nim jestem a o wiele lepiej bawiłem się przy dziele Segi. Nie uznaję tego za zdradę jednej z moich ulubionych serii, po prostu Overkill wymiata w każdym aspekcie, nie pozwalając na kiwnięcie palcem konkurencji. Nawet lepsze replayability należy do THotD. Co prawda gra ma tylko 7 chapterów, które da się ukończyć w mniej więcej trzy godzinki a UC tych chapterów ma cztery, które z kolei podzielone są na 3 levele + kilka (-naście?) dodatkowych. 8 godzin jak nic i trzy poziomy trudności. Ale co z tego skoro gra jest nudna a Overkill ma jeszcze „Director’s Cut” (dłuższy scenariusz, dodatkowe lokacje i takie tam), opcję Extra Mutants (więcej przeciwników) i trzy minigry nawet dla czterech osób? No właśnie – kooperacja. Pewnie oczywistym jest, że gra z partnerem ostro zyskuje na grywalności, ale jak tego nie dopisać? Emocje z graczem obok to coś niezapomnianego. Polecam obie gry przechodzić w ten sposób. Ale to co trzeba zrobić to zagrać w Overkill z opcją „Dual Wield” – łapiecie dwa kontrolery do ręki i jazda!

Więc którą grę by wybrać? Tekst mówi sam za siebie, ale podsumowanie zobowiązuje. Jeżeli jesteś głodny na klimatyczne zalatujące horrorami celowniczki – możesz inwestować w Resident Evil. Ale zdaj sobie sprawę, że tak czy siak lepiej zabawi Cię konkurencja. I to „lepiej” przez duże „l”. Wspomniałem już, że gra ma dialogi, których na pewno część zapamiętacie i kilka razy opowiecie komuś a ten będzie rychotał jakby usłyszał dowcip? Albo, że jest wiele nawiązań do filmów (choćby The Ring)? Nie? No to wspominam. Ta gra rządzi i wymiata wszystko! Ahh, ten headshot ze strzelby! OVERKILL for the win!

[Komentarz:] Overkill naprawde wymiata. Miałem okazje widzieć w akcji i klimat mi sie bardzo spodobał (połączenie planet terror, filmów romera oraz rodriqueza). Graficznie wii naprawde coraz lepsze. RE kocham, jednak proba zrobienia z tej gr celowniczka zawsze się kończyla zle (przyklad seria survivior). Tym razem lepiej ale niedorasta do pied Overkill. Brawo dla autora.